wtorek, 31 grudnia 2013

Sylwestrowa zabawa z królem blogosfery


Hej! 
Pewnie teraz większość z Was szykuje się do zabawy sylwestrowej. W tym roku spędzam Sylwestra w domu, w gronie przyjaciół. W tej chwili wszyscy siedzimy w kuchni i przygotowujemy jedzenie na później. Udało mi się wyrwać na moment, żeby napisać ostatniego w tym roku posta :)

Bohaterem dzisiejszego posta jest lakier, który podbił serca blogerek - Wibo Express Growth nr 169. Dłuuugo mu się opierałam ;) Jednak w końcu trafił do mojego koszyka na rossmannowskiej promocji. 

Lakier ma niestety słabiutkie krycie, dlatego też nakładam go na inny lakier, w tym przypadku na Miss Sporty 500. Całość pokryłam jeszcze matującym topem Lovely. 

Całość bardzo mi się podoba ^^; Uwielbiam te złote drobinki, które błyskają delikatnie i subtelnie.


Życzę Wam, aby nadchodzący rok, był jeszcze lepszy niż ten, który właśnie przechodzi do przeszłości! 

Alicja

niedziela, 29 grudnia 2013

Quiz, dot's fan, nr 450

Hej!

Ostatnio będąc w moim rodzinnym mieście, postanowiłam zajrzeć do tzw chińskiego marketu. Wybrałam się tam na poszukiwania topperów Cairuo :) I faktycznie, zgarnęłam dwa, ale do koszyka wpadł również ten "dziwak" - lakier Quiz Dot's Fan, nr 450. Myślałam, że to coś na wzór JJ z Golden Rose - ciemna, kryjąca baza z białymi drobinkami. Jednak rzeczywistość okazała się inna ;)

Lakier ten, w moim sklepie, kosztował 5 zł, ale wiem, że można go kupić już za 3. Buteleczka mieści 9 ml emalii. Przy malowaniu okazało się, że nie jest to czarna baza z drobinkami, a mnóstwo czarnych i perłowo-białych drobinek zatopionych w żelkowej, szarawej bazie. Postanowiłam położyć ten lakier na paznokcie pomalowane różnymi kolorami.


Jak widać, lakier nie wygląda dobrze na jasnych emaliach. Możliwe, że to wina moich lakierów podkładowych, ale zarówno na bananowym, limonkowym, jak i lawendowym tworzy smugi i wygląda, jakby się "skurczył" - malowałam bardzo dokładnie, a mimo to (szczególnie na fiolecie) wygląda jak niedomalowany.

Smerfny oraz czerwony lakier wyglądają całkiem nieźle - szczególnie czerwony zyskał swego rodzaju głębię. Niebieski wygląda na przykurzony, ale bardzo mi to odpowiada. Drobinki rozkładają się raczej równomiernie,  nie trzeba wspomagać się sondą. Jeśli chodzi o schnięcie - nie wypowiem się: zastosowałam wysuszacz.



Ze zmywaniem o dziwo nie ma żadnych problemów, a bałam się, że trzeba będzie zastosować metodę foliową. Jednak jestem zadowolona, mimo że na jaśniejszych lakierach nie wygląda już tak dobrze.

I kochane, pytanie do Was: co stosujecie, by nawilżyć skórki wokół paznokci? Nie usuwam ich, a delikatnie odsuwam za pomocą preparatu SH. Mimo stosowania kremów do rąk nadal wyglądają na suche i nie sprawiają wrażenia estetycznych... :(

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt!

źródło
Kochani! Życzę Wam, aby te Święta były dla Was wszystkich wyjątkowe! Byście zapomnieli o troskach choć na chwilę, znaleźli czas dla siebie i bliskich, odpoczęli od codziennego zgiełku.


Żeby nie było tak mega poważnie i dostojnie, zostawiam Was z moją ukochaną "świąteczną" piosenką, którą katuję co roku :)

www.downvids.net/last-christmas-literal-version--299211.html

(przepraszam za link, nie mogę dodać bezpośredniego filmiku:< )

sobota, 21 grudnia 2013

Bożonarodzeniowe drzewko

 Kolejnym wyzwaniem, z jakim przyszło mi się zmierzyć, było wykonanie bożonarodzeniowego drzewka na paznokciach. Nie było to najłatwiejsze zadanie, ale starałam się jak mogłam. Następnym razem pójdzie lepiej, prawda?


Paznokieć na palcu wskazującym jest krótszy - pękł mi ok 1,5tyg temu. W końcu zacznę brać CP, liczę na poprawę jakości moich paznokci. Nie mogę przekonać się do olejowania... :<

Udział wzięli:
-Wibo Glamour Nails nr 5 - śliczne, zimne złoto. Uwielbiam ten lakier!
-Wibo Glamour Sand nr 1
-Manhattan 44S
-taśma malarska
-cieniutka tasiemka do paznokci


http://treepsy.blogspot.com/p/swiateczny-kalendarz-paznokciowy.html
 

I zaległe, piórkowe zdobienie :) zostały mi jeszcze paseczki, wprawdzie w podsumowaniu mnie nie będzie, ale to nie o to chodzi - chodzi o ćwiczenie! :)


Tu paznokieć po pęknięciu sprytnie ukryty ;P

Udział wzięli:
-Miss Sporty nr 500
-biały lakier Lovely
-Wibo Wow effect matte glitters nr 2

Wiecie, co jest najsmutniejsze? Ja się staram, a ten mój Karakan się śmieje! :< W przypadku piórkowego zdobienia przejął się strasznie, bo myślał, że tak bardzo obtarłam sobie paznokcie, aż do białego koloru. A w przypadku choinki? Całkiem zadowolona z efektu pokazałam paznokcie Michrowi.

Ja: i jak ci się podobają?
M: eej, no ładnie wyszło! ....a co to?


Wszystko mi opadło! xD

Dodatkowe umilacze spotkania, czyli podarunki od sponsorów :>

Wreszcie się zabrałam za przygotowanie zdjęć podarunków. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że będzie tego aż tyle! Cieszy mnie też fakt, że praktycznie wszystko pójdzie w użycie :)

PS. aGwer, Margotko, zapraszamy do Warszawy! <3
PS2. wieczorem wrzucę zdobienie do Paznokciowego Klubu oraz do Świątecznego Kalendarza Paznokci :) Teraz zapraszam Was na przegląd podarunków.

Cosmetic-Service

Dobra rada

AlphaNailStylist

Venisima

Avet Pharma

Pilomax

Tiger Cosmetics
BioGarden

Soraya

Bell

Love Me Green
Buziak Style

Barbers

Dobra rada

Świat zapachów

Pierre Rene

Chocolissimo (Michr pożarł ;P)

Citrosept

Na zdjęciach brakuje jeszcze balsamu w tubce Carmex ^^;
Kopertówka z Pracowni Twórczej Basi Czarneckiej-Sobczak oraz herbata od Organic Matcha zostały rozlosowane między nas: poszczęściło się Kasi oraz Ivy :)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Spotkanie warszawskich blogerek [14.12.2013]– relacja



W sobotę 14 grudnia spełniło się jedno z moich małych marzeń – wzięłam udział w spotkaniu blogerek warszawskich. 

 ...a raczej podwarszawskich, bo jak się okazało, większość z nas (a może i wszystkie) mieszka w okolicach Warszawy :D
Zdjęcia zamieszczam dzięki uprzejmości Agnieszki i Szarony :)

 Po 13stej umówiłyśmy się z Frambuesą i ruszyłyśmy na spotkanie, które odbyło się w przyjemnej knajpce o niebanalnej nazwie: PochwałaNiekonsekwencji. Jestem totalnie zauroczona, uwielbiam takie klimatyczne miejsca. Na pewno tam wrócę, czy to znowu z dziewczynami, czy ze znajomymi, czy z chłopakiem. Wielkie podziękowania należą się obsłudze, która stanęła na wysokości zadania i ogarnęła cały bajzel związany z nami :) P.S. Piwo bananowe jest świetne~! 

przypinki od przypinka.pl :)


Jednak największe podziękowania należą się Oli – naszej organizatorce. Ola włożyła całe serce w to spotkanie i mimo kilku nieciekawych i dość stresujących sytuacji, nie poddała się i dopięła wszystko na ostatni guzik. 

Moje ulubione zdjęcie Oli :D


I dokonała niemożliwego – na naszym spotkaniu pojawił się Pan Piotr ze Świata Zapachów. Umilił nam czas prezentacją  kolekcji Q1 2014 oraz innych, bardzo ciekawych zapachów, np. wędzonego bekonu czy „nocy filmowej” :D Widziałam takie dziwaczne zapachy na Ebayu czy zagranicznych stronach YC, ale jednak powąchanie bekonowej świecy było ekscytujące hahaha


Wszystkie roześmiane :)





Odwiedziła nas też Pani Dagna z firmy Soraya, miałyśmy okazję obejrzeć nowości, pomacać je, powąchać… Napisałam prawie „i zjeść” – prawda jest taka, że zapachy nowej linii są niezwykle apetyczne: czekolada, malina, cytryna… mmm… Każda z nas otrzymała również prezent od firmy. 






"sztacham się" :D




Mam nadzieję, że szybko znowu się spotkamy! Niestety moja nieśmiałość dała się trochę we znaki, ale wiem, że następnym razem na luźnym spotkaniu będzie lepiej :) Jestem raczej obserwatorem i bardzo lubię słuchać. Dodatkowo nie wytrzymam i muszę to powiedzieć: prawie każda z Was ma swojego sobowtóra w moim otoczeniu i niesamowite było wychwytywanie podobieństw! :D tak, jestem dziwna.

Dziękuję Oli jeszcze raz za możliwość uczestniczenia w spotkaniu! Widzimy się niedługo! :*

 Dziękuję sponsorom spotkania - dzięki Wam miałyśmy Gwiazdkę przed Świętami! :) Osobny post z upominkami pojawi się niebawem!

sobota, 14 grudnia 2013

Alverde, szampon brzoza i szałwia



Hej!

Może pamiętacie (a jeśli nie, to zapraszam: http://kotek-pstrotek.blogspot.com/2013/09/powrot-fotomix-zakupy-z-dm.html) mój post z zakupami z DM, które poczyniłam dzięki uprzejmości mojego znajomego. Miałam ochotę zapoznać się z szamponami dostępnymi w tej drogerii, względnie łagodne składy mnie zainteresowały. Wśród nowości znalazł się szampon Alverde z brzozą i szałwią. Jesteście ciekawi, jak u mnie się sprawdził?





Łagodna formuła jest delikatna dla wrażliwej i podrażnionej skóry głowy. Łagodne środki powierzchniowo czynne oczyszczają włosy delikatnie, ale dokładnie. Ziołowe składniki z naturalnej mocy brzozy i szałwii pielęgnują włosy i przyczyniają się do zmniejszenia łupieżu.






Zdecydowałam się na tę wersję, ponieważ producent zapewnia, że jest łagodny dla skóry skłonnej do podrażnień, a ponadto niweluje łupież. A poszedł na pierwszy ogień głównie dlatego, że butelka była nieszczelna i trochę wylało się w torbie. W każdym razie – dostałam, przetestowałam, to teraz napiszę ;) Wspomnę jeszcze nieco o moich włosach i skórze głowy: włosy mogę myć nawet co 3 dni, nie przetłuszczają się zbytnio ale lubią nieco mocniejsze oczyszczenie, skóra głowy za to jest dość wrażliwa, paradoksalnie woli być mocniej oczyszczona, ale jest skłonna do podrażnień, trochę się łuszczy.
Szampon otrzymujemy w wygodnej, mieszczącej 200ml butelce zamykanej na klapkę, która niestety nie jest zbyt szczelna. Szata graficzna typowa dla Alverde, mnie akurat się podoba. Sam kosmetyk jest przezroczysty, średnio gęsty, o konsystencji żelowej. Doskonale się pieni! Jego zapach jest świeży, nieco ziołowy, trochę kojarzący się z jabłkami. Natomiast Michr twierdzi, że ten szampon „pachnie jak mokry pies, który wytarzał się w skoszonej trawie późną wiosną, podkreślam: późną”. Jest dość wydajny, ze względu na właściwości pianotwórcze. Jego cena to ok 2€.



Szampon dobrze myje włosy, domywa bez problemu oleje, raz czy dwa zostawiłam włosy po umyciu nim bez odżywki – były gładkie, bez problemu dały się rozczesać. Mam z nim jednak jeden „problem” – co prawda nie podrażnia za bardzo skóry mojej głowy, ale mam wrażenie, że nie do końca jej się podoba. Skóra reaguje wzmożonym łuszczeniem…  To sprawia, że raczej nie sięgnę ponownie po ten szampon, ale chętnie wypróbuję inne wersje, które posiadam – przeciwłupieżowy i z amarantusem. 
 

Znacie? Lubicie szampony Alverde?

Offtop 1: Korzystając z okazji, zaproszę Was na ForumBlogerek Kosmetycznych :>

Offtop 2: Macie sprawdzony przepis na brownies? :>

Offtop 3: Z racji połamanych pazurów, posty z Paznokciowego Klubu i Świątecznego Kalendarza Paznokci, pojawią się tu trochę później…

czwartek, 28 listopada 2013

Galaktyczna kicia, czyli tydzień czwarty w Paznokciowym Klubie!

... tak, to są galaktyczne paznokcie. Ciężko było mi sfotografować rzeczywisty efekt, ale w sumie jestem zadowolona :) To mój pierwszy raz i raczej nie ostatni - spodobał mi się efekt!


Użyłam:

 

 



-baza & top coat Miss Sporty
-GR with protein czarny
-Wibo eg, numerek starty
-GR with protein nr 349
-Essence, disco disco
-GR classics charming, nr 17
-Miss Sporty nr 500
-Wibo last&shine nr 3

Tak się opierałam, a jednak zajrzałam do Rossmanna! 



Pierwszego dnia kupiłam tylko róż Bourjois 16 rose coup de foudre - czyli spełniłam swoje marzenie :) Marilyn ostrzegała, że te róże mogą być twardawe, więc najpierw wymacałam testery. I fakt, niektóre z tych róży były dużo twardsze niż mój. Takie zbite, suche. Rose coup de foudre jest idealny. Jestem nim zachwycona! Dorzuciłam też lakier Miss Sporty nr 400, śliczną, głęboką wiśnię.


W poniedziałek wybrałam się do Rossmanna w zupełnie innym celu - musiałam kupić środki czystości. No ale oczywiście przeszłam koło szaf z kolorówką i tym razem capnęłam lakier, którego jest pełno w blogosferze, Wibo nr 169 oraz Miss Sporty nr 500, który w rzeczywistości jest troszkę mniej fioletowy, niż na zdjęciu.


Potrzebowałam (przypomniało mi się to już w Rossmannie, a jakże) jakiejś bazy, dałam szansę bazie Miss Sporty. Jestem w trakcie testowania. ;) Wzięłam tez błyszczyk Wibo z kwasem hialuronowym, nr 4. Bardzo przyjemny, neutralny kolor :) 
Dziś wpadłam kupić top matujący dla Frambi i... nie zgadniecie...! tak, do koszyka wpadł mi jeszcze lakier Wibo, matowy z białymi drobinkami oraz Lovely, nude nr 6. Pogoda uniemożliwiła mi niestety zrobienie zdjęć :( 

Lecę do Was, póki mogę, następny tydzień znów będzie ciężkawy, ale jestem dobrej myśli! :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...