środa, 8 maja 2013

Recenzja: Alterra, maska do włosów granat i aloes / konkurs u Kapryska



Maska Alterry jest dość popularnym kosmetykiem wśród włosomaniaczek. Czytając recenzje, od razu zapragnęłam ją kupić. Używałam wtedy Biovaxu do suchych i zniszczonych włosów, szło mi to opornie, dlatego tak późno zaopatrzyłam się w maskę Alterry ;) 

Czy podzielam opinię innych? Czy ta maska jest moim ulubieńcem? 




Od producenta (z wizaż.pl):
Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji maski nawilżającej do włosów Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości:
wartościowa kompozycja pielęgnująca z wyciągami z aloesu*, granatu* i kwiatów akacji* dodatkowo pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.
*z kontrolowanej biologicznej uprawy.

Skład:  
Aqua, Alcohol*, Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Glycine Soja Oil*, Sodium Lactate, Punica Granatum Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Carthamus Tinctorius Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbadensis Extract*, Acacia Farnesiana Extrakt*, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Lauroyl Sarcosine, Hydroxyethylcellulose, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronelloll**, Citral**. (14.04.2011)
* składniki pochodzące z upraw ekologicznych
** naturalne olejki eteryczne

Czyli całkiem, całkiem. Osobiście przerażał mnie alkohol na drugim miejscu w składzie, zastanawiałam się, czy nie przesuszy mi włosów. Jednak zaryzykowałam.
Kosmetyk kosztuje niecałe 10zł za 150ml, dostępny jest w Rossmannie. 'Zapakowany' jest w tubę, co uważam za średnio wygodne – zdecydowanie wolę słoiczki, z których łatwo wszystko wydobyć i nie trzeba przecinać opakowania ;)



Konsystencja jest gęsta, jakby ‘masełkowa’. Nie spływa z palców ani z włosów. Problem u mnie stanowi zapach – na początku bardzo mi się podobał, jednak z każdym użyciem maski marzę o tym, bym na chwilę straciła węch. Nie wiem, czemu tak jest, zapach jest taki sam jak na początku, a ja go nie mogę znieść! Dosłownie robi mi się niedobrze za każdym razem i z przerażeniem stwierdziłam (i nie tylko ja, w akcie desperacji aż poprosiłam mamę o ocenę), że olejek migdałowo-arganowy z Alverde pachnie bardzo podobnie…

Wydajność jest całkiem niezła, mimo że na moje włosy potrzebuję sporej ilości kosmetyku. Nie używam jej za każdym myciem, stosuję też wymiennie z innymi maskami.

A działanie? Najpierw używałam maseczki pod czepek i ręcznik, na pół godziny. Podczas zmywania były delikatne, miękkie, aksamitne. Po wyschnięciu były… normalne. Dosłownie, żadnego spektakularnego nawilżenia, włosy się puszyły, były niesforne, niektóre partie przesuszone. Nie byłam zadowolona, skróciłam więc czas trzymania maski do kilku minut i tu było lepiej – po wysuszeniu nie było już takiego puchu, więc zachęcona stosowałam ją w ten sposób.
Dopiero po jakimś czasie zaopatrzyłam się w glicerynę i zaczęłam dodawać parę kropel do maski. I to była najlepsza decyzja! Nadal nakładałam ją na kilka minut. A po zmyciu moje włosy były wyraźnie nawilżone, miękkie i ujarzmione, nie puszyły się i ładnie błyszczały :) Nie odnotowałam żadnego obciążenia i szybszego przetłuszczania. Doszłam do wniosku, że moje włosy jeszcze dobrze nie doszły do siebie i potrzebują więcej nawilżenia, a alkohol w składzie im tego nie zapewni.

Podsumowując: maska jest świetna, jeśli dodam do niej gliceryny. Może się jednak nie sprawdzić na zbyt suchych włosach. Odrzuca mnie całkowicie jej zapach, w związku z tym raczej nie kupię ponownie, tym bardziej, że inne maski czekają na zużycie :) Nie skreślam jej jednak całkowicie – może za nią zatęsknię, gdy moje włosy będą zdrowe (tylko co zrobić z zapachem?).
 

Wiecie, że u Kapryska jest konkurs? :) chętnie wezmę udział i namawiam Was do tego samego ;)


 

22 komentarze:

  1. nie używałam, ale w sumie chciałabym wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak u Ciebie by się sprawdziła :)

      Usuń
  2. Nie miałam takiej maski;) Może kiedyś przyszła i by na nią pora;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dla Twoich włosów będzie lepsza ;)

      Usuń
  3. Ja niedawno zaczęłam jej używać, też po przeczytaniu wielu przychylnych recenzji. Do tej pory nałożyłam ją dopiero dwa czy trzy razy i po ostatnim widziałam różnicę, wcześniej nie bardzo.Ogólna kondycja moich włosów nie jest najlepsza więc postanowiłam dać jej więcej czasu nim zacznę oceniać (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie - akurat u mnie też rzadko co robi różnicę po razie, muszę poużywać, zanim wydam osąd :) Ogólnie nie jest zła dla mnie, o ile dodam tej gliceryny. No i zapach mi nie pasuje :(

      Usuń
    2. Ja po pierwszym myciu miałam wrażenie, że źle ją spłukałam a włosy były ciężkie. Po kolejnych było lepiej ale nie jest to powalający efekt, poczekamy zobaczymy (:

      Usuń
    3. Też tak parę razy miałam po nowych maskach. Trzeba to po prostu opanować.

      To Ty jesteś na profilowym? :) czym farbowane? :>

      Usuń
    4. Nieaktualne zdjęcie, farbowane tonerem La Rich'e Directions w odcieniach Cerise albo Pillarbox Red, nie pamiętam który jest na zdjęciu bo używałam obydwu ale chyba ten drugi. Polecam tonery La Riche, chociaż jest masa innych [np. Stargazer] i niczym się nie różnią, ale trzeba mieć bardzo jasne włosy bo tonery tylko nadają odcień, to nie są farby do włosów.

      Usuń
    5. Znam te tonery :) kiedyś używałam poppy red i turquoise (nie razem ;)) i byłam zadowolona. Szkoda tylko, że trzeba rozjaśniać, co w moim przypadku było dość ciężkie i przerzuciłam się na fryzjerskie farby ;)

      Usuń
  4. dla mnie ta maska to bubelek. Nie przypasowała mym kapryśnym włosom. A na konkurs szczerze zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak widać, mnie też nie usatysfakcjonowała ;) jejku, to mój pierwszy konkurs, w którym biorę udział! ;)

      Usuń
  5. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Ziemia Egipska BIKOR do wygrania! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. http://swiat-blanki.blogspot.com/2013/05/kto-chce-lakiery.html

    Kicia, weź udział myślę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cynk :*
      jutro pewnie wrzucę w nowego posta informacje o konkursach, może któryś też Cię zainteresuje :)

      Usuń
  7. Chyba za bardzo przeraża mnie ten alkohol w składzie. Chociaż już kilka razy byłam blisko zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba słusznie, ja zaryzykowałam i nie jestem najszczęśliwsza... Jest tyle masek bez alkoholu w składzie, że spokojnie można tę ominąć ;)

      Usuń
  8. Również pisałam o niej u siebie na blogu bo ją uwielbiam :D Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mogłaby być trochę bardziej nawilżająca :))

      Usuń
  9. Mam ja i moje potrzeby zaspokaja w jakiś 90% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zapach mnie drażni, inaczej też bardzo bym ją polubiła mimo potrzeby dodawania do niej gliceryny ;)

      Usuń
  10. Mi strasznie obciąża włosy... Nie bardzo jestem z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...