sobota, 15 czerwca 2013

Życie jest nobelon*




*KLIK, jeśli ktoś tego nie zna i myśli, że już całkiem zgłupiałam.

Przez ostatnie 4 dni moje życie wyglądało mniej więcej tak:

Już tłumaczę. Leżę chora – pod kołdrą, umilając sobie czas czytaniem i zjadaniem truskawek, na które de facto mam uczulenie. ‘Na szczęście’ wyskakuje mi  jedynie wysypka na przedramionach, także jem truskawki, kiedy wiem, że będę siedzieć w domu. Niestety z powodu wysypki nie mogę pozwolić sobie na truskawkową maseczkę, o której pisała Tenebrity, i bardzo nad tym ubolewam.
  
Wystarczył przyjazd podziębionego siostrzeńca na parę godzin, żeby zmogło całą rodzinę. Wszyscy mamy zapalenie oskrzeli. Któraś noc z rzędu praktycznie nie przespana, bo przeszkadza mi odgłos własnego oddychania. Leżę i czytam, czasem jak mam siłę, to patrzę co się w świecie dzieje. Znalazłam teraz trochę siły, żeby coś napisać. 

Obecnie jestem w trakcie czytania trzeciego tomu trylogii ‘Igrzyska śmierci’ Suzanne Collins. Dwa pierwsze tomy wręcz pochłonęłam! Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam coś z wypiekami na twarzy, zamykając się w pokoju, żeby tylko nikt mi nie przeszkadzał. Podejrzewam, że właśnie tak było przy okazji czytania każdej z części ‘Harry’ego Pottera’. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona: trylogię porównywano  do ‘Zmierzchu’, więc podejrzewałam burzliwe romanse bohaterów w otoczce tragedii. Jednak miło się rozczarowałam. Chociaż powieści są dedykowane młodzieży, moim zdaniem są trochę za mocne. Z drugiej strony obecna młodzież zapewne jest bardziej dojrzała niż mi się wydaje ;)
Nie wiem, za co się zabiorę, gdy przeczytam tę trylogię. Pozycji ‘chcę przeczytać’ jest naprawdę dużo, a czytnik mam cały zawalony ebookami. Nigdy nie wiem, na co się zdecydować…  Z chęcią dowiem się, co Wy polecacie ;)

Dzisiaj mój świat jakby* stanął na głowie. Prawdopodobnie przeprowadzę się szybciej niż myślałam i jestem lekko… Nie wiem. Nie przygotowana na to? Jednocześnie cieszę się, nie mogę w to uwierzyć i zastanawiam się, czy podołam…  Trzymajcie kciuki, przede mną znowu dość ciężki czas…
*uwielbiam tę ‘manierę’ Barbary Wolańskiej w „Koglu-moglu”

P.S.  Wreszcie zdobyłam się na to, by założyć konto na bloglovin'. Ciężko by było bez Waszych blogów pod ręką!

19 komentarzy:

  1. Wracaj do zdrowia Kochana:) a tej szybkiej przeprowadzki to Ci zazdroszczę, bo ja ciągle z tym tematem jestem w lesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już jest coraz lepiej :*
      Ja nawet nie zaczynałam tego tematu, bo szkoda mi było nerwów... A tu niespodziewanie szansa się pojawiła :) bądź dobrej myśli :)

      Usuń
  2. Truskaweczki i książka <3 Ja jednak wolę te papierowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie ograniczam się tylko do czytnika, ale przyznam, że jest niesamowicie wygodny :)

      Usuń
  3. Ja też wolę papierowe książki choć taki czytnik kto wie może się skuszę i ja. Mniej miejsca zajmuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej miejsca zajmuje i ile książek się na nim mieści! :D

      Usuń
  4. mam takie samo uczulenie na truskawki, co nie powstrzymuje mnie przed ich zajadaniem ;) tez pochlonelam te ksiazki (mile zaskoczenie) mimo ze wole te papierowe odpowiedniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie przejmuję i zajadam :) w mojej bibliotece musiałabym czekać parę miesięcy na papierowe odpowiedniki tych książek, a tak ciekawość zaspokojona ;) swoją drogą - naprawdę dobra powieść.

      Usuń
  5. Co do tytułu, to takie skojarzonko:
    "powiedz mi żydzie coś miłego..."

    OdpowiedzUsuń
  6. oj masz pecha! Ja Zmierzch czytałam z takimi wypiekami ;)O co chodzi z tym bloglovin, bo ja nie dzisiejsza jestem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest wszystko wytłumaczone: http://fallinnailove.blogspot.com/2013/03/bloglovin-tutorial.html :)

      Usuń
  7. Oj, nie dość że chora to jeszcze z alergią. Niefajny bonus. Życzę powrotu do zdrowia. A bloglovin to całkiem przyjazna platforma. Może nie będziesz musiała się z nią tak całkiem bratać, bo obserwatorzy jeszcze nie znikną, jedynie GoogleReader.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest coraz lepiej ;) Na szczęście i tak pamiętam większość blogów, na których bywam, choć nie ukrywam, że wygodniej jest, gdy wyświetla mi całą listę z nowymi notkami. Dobrze, że chociaż obserwatorzy zostaną...

      Usuń
  8. Nie mam uczulenia na truskawki więc mogę wypróbować maseczkę (:
    Gdzie się przeprowadzasz i, jeśli można spytać, z jakiego powodu? A co do polecanych książek to na pewno Shantaram, najlepsza książką jaką kiedykolwiek czytałam. Igrzyska Śmierci to te od filmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Pruszkowa, zamieszkam z moim mężczyzną :) Planuję też studiować w Warszawie. Tak, ten film z Jennifer Lawrence - ale powieść mi się naprawdę podobała, a czasem jestem wybredna pod tym względem. Choć momentami widać było inspirację 'Harrym Potterem' czy 'Zmierzchem'. Szczerze mówiąc, dzisiaj zerkałam w Twoją listę książek ^^;

      Usuń
    2. Muszę dopisać Igrzyska Śmierci, film był nawet ok, chociaż na kolana mnie nie powalił. Zmierzch też chciałabym przeczytać, głównie z ciekawości. A co planujesz studiować?

      Usuń
    3. Film oglądam na raty, jak dotąd nie odbiega za bardzo od książki, choć niektórych bohaterów inaczej sobie wyobrażałam. Przeczytałam 3 części Zmierzchu, czwarta jakoś mi nie chciała wejść, może niedługo nadrobię.
      Planuję studiować gospodarkę przestrzenną, a awaryjnie złożę papiery jeszcze na kulturoznawstwo Europy Środkowo-Wschodniej.

      Usuń
  9. Uwielbiam Kogel-Mogel, film jest absolutnie rewelacyjny. Z resztą wiele polskich komedii z tamtego okresu jest na prawdę fajnych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...