piątek, 19 lipca 2013

Recenzja: Receptury babuszki Agafii - Lekki krem na dzień do 35 lat.



Hej :) Wszem i wobec oznajmiam, iż dokumenty złożone, teraz tylko wynająć mieszkanie :) I znaleźć jakieś zajęcie... 
Przy okazji przyznam też, że moja skleroza dała się we znaki. Płakałam nad zepsutym aparatem, a tak naprawdę zepsuł się obiektyw. Zapomniałam, że mam parę innych, może mniej poręcznych, niestety manualnych, ale działają bardzo dobrze. Zdjęcia sobie samej nie zrobię, ale z kosmetykami i innymi obiektami nie ma problemu :) 

Skupię się jednak na temacie dzisiejszego posta - na lekkim kremie na dzień. 
Nie lubię się z kremami do twarzy. Nie potrafię znaleźć odpowiedniego, większość mnie zapycha. Przełomem był półtłusty krem tradycyjny Fitomed, który zmienił moje nastawienie i sprawił, że zaczęłam znowu mieć nadzieję, że jednak i dla mnie znajdzie się odpowiedni kosmetyk tego typu. Robiąc duże zakupy przez Internet, zdecydowałam się dorzucić do koszyka coś, co pomoże mi zadbać o swe lico. Padło na Lekki krem na dzień do 35 lat, zatrzymanie młodości, receptury babuszki Agafii.





Aqua with infusions of organic extract of Angelica Archangelica, Rosa Dahurica Pallas Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Phellodendron Amurense Extract, Rubus Chamaemorus Extract, Ribes Aurum Seed Oil, Malva Alcea Extract, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Titanium Dioxide, Glycerin, Cetearyl Clucoside, Sodium Stearoyl Glutamate, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Meadowfoam Estolide Extract, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Organic Parfum, Limonene.


Krem można zakupić w różnych sklepach internetowych. Rozpiętość cenowa jest spora, od 11 do 20kilku złotych. Kosmetyk otrzymujemy w 50ml tubce, niestety zakręcanej, co jest trochę niewygodne – moim zdaniem lepsza byłaby klapka. Opakowanie oczywiście ozdobione jest uroczymi rysuneczkami, jak inne produkty Babuszki. Pod światło można dostrzec zużycie. Dodatkowo tubka zapakowana jest w kartonik, na którym są wypisane wszystkie niezbędne informacje.



Krem jest rzeczywiście leciutki. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Jest bardzo dobry pod makijaż, nic się nie roluje ani nie spływa. Nie zostawia niemiłego, tłustego filmu, można wyczuć jedynie delikatną, aksamitną warstewkę (której nie porównywałabym do filmu, to zupełnie coś innego). Pachnie delikatnie, jakby owocowo. Ma delikatnie żółty kolor, jednak po roztarciu odcień ten zanika. Wyczytałam gdzieś, że przyczyna takiego koloru może leżeć w naturalnych składnikach. Może to i prawda, wszak skład znowu jest całkiem przyjemny. Dobrą wiadomością jest też fakt, iż krem posiada filtr :D wprawdzie jedynie spf 10, ale lepsze to, niż nic. 

Krem jest całkiem w porządku. Nie oczekiwałam wygładzenia drobnych zmarszczek, gdyż jeszcze się ich u siebie nie dopatrzyłam. Potrzebuję nawilżenia moich suchych policzków, utrzymania w ryzach świecących się miejsc, a także liczę na gładkość. No dobra – lubię też, jak mój Niedobruch mnie kizia po policzkach i jest zachwycony ich miękkością i brakiem suchych skórek :D Krem spełnia wyżej wymienione oczekiwania: zdecydowanie nawilża, lekko matuje czoło, nos i brodę, pozostawia skórę aksamitnie gładką. Nie zapycha, co chyba najbardziej mnie cieszy ;) Dodatkowo zauważyłam ciekawą zależność – gdy napoczęłam krem i mijał pierwszy tydzień stosowania, ubyło prawie ½ tubki. Byłam zdziwiona i nieco zła, że jest niewydajny. Potem jednak zużywałam widocznie mniej kremu - nie ze skąpstwa ;P po prostu jakby skóra nie potrzebowała więcej. Przez to mam wrażenie, że moja twarz dostała na początku to, czego bardzo potrzebowała, a teraz już jest zaspokojona.



Podsumowując: Ciekawy kosmetyk dla osób mających problem w doborze kremu na dzień. Nie zapycha, nawilża. Ja niczego więcej nie potrzebuję. Minusem jest fakt, że niestety dostęp do niego jest (przynajmniej dla mnie) ograniczony, choć ostatnio zaczęły pojawiać się stacjonarne sklepy, w których można dostać rosyjskie kosmetyki.
 
Znacie? Lubicie? Jakie kremy na dzień stosujecie?

22 komentarze:

  1. W ogóle nie znam serii. Czytam tylko o niej w blogosferze.
    Generalnie na dzień smaruję tylko oczy kremem, twarz ewentualnie filtrem. Stosuję kosmetyki na noc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za kosmetykami na noc - raz, że nie mogę zasnąć, gdy czuję cokolwiek, co się jeszcze nie wchłonęło, a dwa, daję skórze trochę odpocząć przez sen ;)

      Usuń
    2. Przytaknę Alicji, co do kosmetyków na noc. Mnie najbardziej irytuje jak wstaję rano i zamiast być super gładziutka jak pupcia niemowlaczka... Mam napuchnięte oczy! Zawsze.

      Usuń
    3. Akashiya Viv, skąd ja to znam? Ostatnio ciągle mam z tym problem, ale nie po kosmetykach na noc. Pokłosie paskudztwa z Avonu :P
      Mnie w dzień wszystko przeszkadza na skórze. A już specyfiki, które zostawiają uczucie filtru na buzi... wrrr... mam ochotę zdrapać sobie skórę.

      Usuń
    4. Krem, który przedstawiłam, nie zostawia żadnego filmu :D Ma się wrażenie aksamitnej warstewki, bo skóra jest po nim tak miękka i delikatna :) Też nie cierpię uczucia filtru! Dlatego tak ciężko mi dobrać sobie krem, który nie będzie mnie irytował...

      Usuń
  2. Skład bardzo ciekawy. Przymierzam się od dawna do rosyjskich kosmetyków, ale ciągle mam zapasy innych i muszę najpierw rozprawić się z nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak dobrze Cię rozumiem! Ale muszę przyznać, że rosyjskie kosmetyki są warte wypróbowania, choć oczywiście nie wszystkie się sprawdzają...

      Usuń
  3. wiekowo jeszcze sie zalapie na ten krem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam - dla mnie ważny jest skład kosmetyku i oczekiwania :D dlatego nie będę się bronić nawet przed kremami 50+ mając 20 lat, jeśli będą mieć świetne składy i poszczególne składniki, które lubię :)

      Usuń
  4. Kiciuś http://www.styl.pl/relaks/konkursy/news-konkurs-zostan-testerka-styl-pl,nId,990411

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam maseczkę tej marki, ale jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować (mam tyle innych maseczek...). Chyba czas powrócić do rytuału maseczkowania 2-3 razy w tygodniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczkę też zamawiałam, ale dałam siostrze w prezencie... Muszę dowiedzieć się, jak się sprawuje ;) Maseczkowanie to świetna sprawa! Bardzo lubię, szczególnie z białej glinki :)

      Usuń
  6. nigdy nie słyszałam o tej firmie:) i jakoś ogólnie o rosyjskich kosmetykach:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią furorę w blogosferze :) mają przyjazne, bogate składy i w większości naprawdę działają.

      Usuń
  7. ja mam chęć na serum rosyjskie 35+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbiera dużo pozytywnych recenzji, z tego, co widziałam :) więc chyba warto...

      Usuń
  8. Uwielbiam ten krem :) Idealnie nadaje się pod podkład ;) Jest delikatny i idealny na lato ;)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! :) Uwielbiam to, że jest taki lekki i szybko się wchłania, ale nie znika z twarzy.

      Usuń
  9. babuszka ;D . ja obecnie używam tylko cethapilu ;))
    obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie przyglądałam bliżej tym kosmetykom, to jakaś 'specjalistyczna', apteczna marka? :>

      Usuń
  10. z chęcią kiedyś w niego zainwestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto :) oprócz naprawdę fajnego działania na twarz, świetnie spisuje się jako krem do włosów :D niweluje puch i wpływa pozytywnie na skręt :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...