wtorek, 5 listopada 2013

Nowości!

Hej! Wpadam do Was w przerwie między statystyką a rosyjskim... Niestety studia nie są bułeczką z masłem, ale... jest całkiem spoko ;) Ostatnio w moich zbiorach pojawiło się kilka nowości. Część kupiona pod wpływem chwili, część dłuuuugo wyczekiwana. Jesteście ciekawe? ;)


Zdecydowanie najwięcej przybyło mi lakierów do paznokci. Dobrze się składa, bo akurat na blogu u Frambuesy można zgłaszać się do Paznokciowego Klubu :) Ja oczywiście się zgłosiłam - kiedyś bardzo lubiłam malować wzorki, ostatnio niestety wyszłam z wprawy. Traktuję więc tę zabawę jako możliwość potrenowania oraz poznania innych blogerek, które zdecydowały się na udział. Frambi, jeszcze raz gratuluję świetnego pomysłu! ^^

Lakier Wibo WOW glamour sand nr 3 kupiłam po przeczytaniu notki, albo raczej obejrzeniu zdjęć u OBSESSION. Jej zdjęcia totalnie do mnie przemówiły i lakier, mimo ze już go widziałam na innych blogach (bez emocji) MUSIAŁ być mój. I jest :) jakieś 7,50 zł w Rossmannie. Notka o nim już jest naszykowana!


Z kolei Wibo WOW glamour sand nr 1 wypatrzyłam u Angel. Od razu wiedziałam, że będzie mój. Kupiłam niedawno zwykły lakier w podobnym kolorze, ale niestety zawiódł mnie na całej linii. Ten spełnia moje oczekiwania :) Również ~7,50zł w Rossmannie. 

Ten lakier kupiła mi mama. Wiedziała, że szukam dwóch kolorów na jesień: coś szaro-brązowego oraz coś bordowo-fioletowo-fuksjowego ? Sama nie wiem jak to określić :D Gdy zadzwoniła z informacją o zakupie, myślałam, że kupiony lakier to właśnie ten drugi odcień. Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam ten kolor. Bo bardzo ciężko go określić, zdjęcia nie oddają jego uroku (tzn w buteleczce, na paznokciach mam wibo). To szaro-brązowa emalia, jednak bardziej szara, czasem wpada w lawendę. Dodatkowo napakowana jest czymś w rodzaju różowego shimmera. To wszystko na paznokciach wygląda naprawdę ślicznie! <3 Sama pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi na ten odcień, ale gdy tylko wpadł mi w łapki, wiedziałam, że to będzie miłość jesieni! Kosztował 2,5zł na targu.

Golden Rose Paris nr 110 był od dawna na mojej liście. Byłam zaskoczona, gdy wygrzebałam go w pudle pełnym innych Parisów w drogerii Jasmin na Centralnym w Warszawie. To szaro-brązowy krem, jednak bardziej brązowy ;) Kosztował mnie 6,5zł.

A ten lakier jest bardzo ciężki do sfotografowania. Nawet na stronie GR wygląda niewinnie - jak zwykły, chabrowy lakier. A GR classics charming nr 17 to duochrom - niebieskość przechodząca w fiolet, róż. Piękny, choć dość trudny odcień. 3,5zł w Jasmin.

W końcu udało mi się zamówić Savon Noir. Do tego dorzuciłam rękawicę Kessa. Z czarnego mydła jestem bardzo zadowolona, tym bardziej, że zapłaciłam za nie 17,50zł za 200g. Skład maksymalnie krótki, bez dziwnych dodatków. Kessa jeszcze nie była używana, wciąż brakuje mi czasu na porządne, domowe SPA... Ale Savon Noir doskonale radzi sobie z myciem mojej twarzy ;) Dorwane na allegro.

I coś na moje biedne końcówki. Zamierzam niedługo podciąć je i zabezpieczać tym oto 'jedwabiem'. Inne sposoby średnio się sprawdzały, mam nadzieję, że ten lepiej się spisze. Zbiera pozytywne recenzje, zobaczymy :) 7,9 zł w sklepiku na stacji Warszawa Śródmieście. Myślałam, że grubo przepłaciłam, a na wizażu widnieje cena 8,5zł. Nawet jeśli - w Rossmannie wiecznie go nie było, a tak przynajmniej jest już u mnie!

Skoro już jesteśmy przy sklepiku kosmetycznym na stacji Warszawa Śródmieście... Ostatnio zauważyłam, że są tam też kosmetyki rosyjskie! Kremy, maseczki, szampony, toniki, glinki i inne :) oczywiście ceny wyższe niż w internecie, ale przynajmniej odchodzą koszty przesyłki ;) Myślę, że to jest całkiem dobra informacja dla tych warszawianek, które chciałyby spróbować rosyjskich specjałów (umiem już czytać literki na etykietkach! XD), a nie przepadają za zakupami przez internet lub przerażają je koszty wysyłki (czasem niemałe). Inne kosmetyki tam też mnie kuszą, ale na razie - ban! Xbox sam się nie kupi... :D

Jak tam Wasze nowości? ;>

41 komentarzy:

  1. fajne nowości:) tez ostatnio kupiłam czarne mydło:))
    a lakiery typowo jesienne, aż przez Cibie pewnie na jakiś się skusze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne jest, prawda? :D
      dzisiaj kupiłam kolejny, ehhh...

      Usuń
  2. ładne ładne nowości. Chyba mam ten piasek z wibo, ale nie pamiętam..bo ostatnio w wiboboxie dostałam. A ten jedwab mam i sie dobrze sprawuje.:) Szybko go zużywam, bo mam długie włosy, ale i tak do niego wrócę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba był, bo podglądalam :D jak nie ten kolor, to inny :) zastanawiam się nad resztą...
      Ja tylko na końcówki - dziś pierwsza aplikacja, zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :)

      Usuń
  3. Też się skusiłam na 3 lakiery piaskowe, bo wyjątkowo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne te lakiery, zazdroszczę, ja nie mam żadnego piaskowego, jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że wróciłaś. Już się martwiłam, że coś Cię zeżarło ;)
    A mnie od piasków daleko. Jakoś mi nie przypadły do gustu chociaż przechorowałam strasznie chęć ich posiadania.
    Dobrze, że mydełko Ci służy, a cena faktycznie świetna.
    Mówisz, że pojawiły się rosyjskie kosmetyki na Stacji Warszawa Śródmieście... wrrr... teraz? Jak tam już nie bywam? Co za parszywy los! Jestem skazana na zamawianie przez net.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studia mnie zżerają :D Jestem, jestem Kotku Margotku, tylko nie zawsze czynnie.
      Ja też się długo opierałam. Najpierw był baltic sand lovely, ładny, ale bez szału w sumie, dłuuuugo nic, aż odkryłam u mnie tanie piaski golden rose :) no i potem te dwa.
      Są! W tym takim małym kiosko-sklepiku z miłą panią :D

      Usuń
  6. Brrr... statystyka, męczyłam się z tym cholerstwem całe 3 rok na studiach, a wiem, że czeka mnie to też na magisterce, szczerze nie cierpię tego przedmiotu! Mam 110 z Golden Rose, właśnie przypomniałaś mi, żeby pomalować nim pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dałabym rady :D psychicznie :D dzisiaj siedziałam jak na szpilkach całe 1,5h, jak reszta grupy w sumie - baliśmy się, że po złości zrobi kartkówkę... Straszne, a za 2 tygodnie kolokwium :(
      110 jest naprawdę śliczny <3

      Usuń
  7. ha! czyli jednak kuszą kusza piaski :]
    zamierzam dokupić kilka egzemplarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kuszą, kuszą, ale gdyby nie Twoje zdjęcia...
      ...dużo bym straciła, bo te piaski są bossssskie!!!

      Usuń
  8. Dziękuje, dziękuje, dziękuje za miłe słowa :*:*

    Ach tyyyyle czekałam na ten post i zobaczenie tych lakierów :D Kurcze każdego Ci zazdroszczę, u mnie ostatnio zero lakierowych nowości, ale te piaski tak mnie kuszą na każdym blogu, że chyba niebawem udam się do jakiejś drogerii :D

    A jedwab na końcówki jest moim ulubieńcem i na pewno i u Ciebie się sprawadzi ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*

      A ja tak się ociągałam ^^" ehh Ty tez masz wspaniałe lakiery, których Ci zazdroszczę :D ale zawsze możemy się umówić na malowanie pazurków hahaha

      właśnie nałozyłam pierwszy raz - ładnie pachnie :D

      Usuń
  9. Przyjemne lakierki Ci wpadły, też mam piasek z Wibo nr 3 :) U mnie też lakierów cała masa, cały czas coś kupuję... wizyty w Golden Rose zawsze kończą się zakupami :P Na Savon Noir też mam straszną chęć, ale póki co staram się powstrzymać. Zapasy same się nie wykończą, a jak kupię to pewnie wszystko odstawię na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ja dzisiaj kupiłam kolejny lakier... :D pocieszam się, że typowo jesienny i marzyłam o takim kolorze :)
      Oj tak, radzę poczekać na zużycie zapasow, bo Savon Noir zastępuje kilka kosmetyków :)

      Usuń
  10. Piękne piaski a na mydło sama mam ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wpadnie do koszyczka przy okazji zakupów :>

      Usuń
  11. bardzo ładny ten z vibo !!

    Dodaje do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie nie oddaje jego uroku, jest naprawdę boski :)

      Usuń
  12. Śliczne lakiery wybrałaś :) Za jedwabiem też się rozglądam, ale widzę że mam marne szanse ;) Bardzo dobra wiadomość o ruskich kosmach, a w którym to mniej więcej miejscu jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rossmannie puste półki, stwierdziłam, że to jedyna okazja, żeby złapać ten jedwab :D
      Ten kiosko-sklepik jest na drugim peronie stacji Wawa Śródmieście, jak się wchodzi od strony patelni, to idąc naprzód chyba 3 czy 4 pawilon za plecami :D tylko wybór nie jest jakiś mega oszałamiający - ale trochę rzeczy jest :)

      Usuń
  13. Przepiękne lakiery wybrałaś, piaski z Wibo też mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że Ci się podobają :) Mnie prawie zupełnie nie kusiły, dopóki nie zobaczyłam zdjęć u Obsession :D są piękne <3

      Usuń
  14. Fajne te lakiery! A czarne mydło cały czas mnie kusi, więc w końcu pewnie pojawi się i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, czarne mydło jest cudowne! :)

      Usuń
  15. ja ostatnio poluję na ten jedwab:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :) mam nadzieję, że trafisz - ja nie mogłam, do przedwczoraj :D

      Usuń
  16. Świetne lakiery. Jedwab to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie byłam szczególnie zadowolona z jedwabiu - ale prawdopodobnie mój poprzedni zawierał alkohol :) zobaczymy jak będzie z tym!

      Usuń
  17. Bardzo fajne nowości, nie wiedziałam że na Śródmieściu można znaleźć kosmetyki rosyjskie, muszę się zdecydowanie bardziej rozglądać kiedy przemierzam Warszawę :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No byłam w szoku :D wybór nie jest szczególny, ale coś tam jest :)
      Za mną też się rozglądaj! hihi

      Usuń
  18. Ciekawe nowości, z tego jedwabiu do włosów jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że u Ciebie również się dobrze sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę wypowiedzieć się jakoś bardziej po jednym użyciu, ale zauważyłam, że końcówki są miękkie i wygładzone :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Znowu wydałam więcej, niż miałam :D ale nie mogłam się powstrzymać <3

      Usuń
  20. Dobry jedwab nie jest zły - nie przepłaciłaś.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...