środa, 13 listopada 2013

Wishlist, czyli coś ty Kotku chciał? (1)

Witajcie! Chwila przerwy w nauce prawoznawstwa zaowocowała małą wishlistą - właściwie to ostatnio zarówno moja mama, jak i M. poprosili mnie o kilka wskazówek, na co zwracać uwagę, jeśli chodzi o moje zachcianki i produkty pierwszej potrzeby (wszystko takie potrzebne!) ;)

źródła: 1, 2, 3, 4, 5

1. Olej arganowy. Mam na niego ochotę już od bardzo, bardzo dawna, jednak zawsze było coś ważniejszego do kupienia. Chciałabym wypróbować jego działanie na skórze i włosach. Prawdopodobnie niedługo go zamówię :)

2. Planeta Organica, balsam cedrowy. Z tej firmy/serii miałam do tej pory... żel pod prysznic z oliwą toskańską :D Ale jestem tak bardzo zadowolona, że chciałabym spróbować czegoś jeszcze. Padło na balsam cedrowy, aczkolwiek całkiem możliwe, że ostatecznie stanę się posiadaczką oliwnej wersji ;)

3. Indola Innova Glamour, sparkling ends. Czyli słynne serum na końcówki. Jakoś mało mnie obeszła jego obecność (głównie za sprawą ShinyBox) na niektórych blogach, ale po tym, jak niektóre dziewczyny zaczęły je wychwalać na forum blogerek kosmetycznych - bardzo chciałam je zdobyć. Prawie zamówiłam ShinyBoxa z tym serum, ale oczywiście pudełko zostało wysprzedane, zanim się obejrzałam :(

4. Love2mix, regenerująca maska avokado&mango z efektem laminowania. Blogerski hit ;) Nie ukrywam, że bardzo chciałabym ją wypróbować, ale z drugiej strony mój mały wewnętrzny skąpiec uważa, że cena jest odrobinę za wysoka.

5. Sylveco, lekki krem brzozowy. Bardzo trudno dobrać mi krem do twarzy - większość zapycha, zostawia niemiły film, sprawia, że się świecę. Jednej osobie udało mi się dobrać krem "na odległość" - As, nadal jestem pod wrażeniem :D Ale wszystko co dobre szybko się kończy, a ja mam ochotę w końcu sprawić sobie krem brzozowy Sylveco. Tyle dobrego się naczytałam, mam wrażenie, że ten krem krzyczy do mnie "JESTEM DLA CIEBIE STWORZONYYY" :D

I druga część, trochę bardziej "kolorówkowa" z pachnącym akcentem ;)

źródła: 6, 7, 8, 9
6. Essie, Fiji. Kolor, na który poluję już od dawna. Dziwnie wygląda na tej grafice, mam wrażenie, że tak naprawdę to dużo bardziej rozbielony róż, taki nieco nudziakowy. Kolor uniwersalny, niezobowiązujący... Podobno ma niezłe krycie i na tym mi głównie, poza kolorem, zależy. Nienawidzę nakładania miliona warstw! >.< 

7. Thierry Mugler, Alien. Słyszałam, że wiele kobiet uważa te perfumy za okropne :D Pamiętam, jak miałam okazję powąchać je na chusteczce zapachowej w jednej z brytyjskich gazet. Bardzo mi się spodobały. Uznałam je za niezwykle intrygującą, seksowną woń. Ja mam dość dziwny gust jeśli chodzi o zapachy. Czasem wydaje mi się, że nie przepadam za jakimiś zapachami, a potem kompletnie wariuję na ich punkcie :D Akurat kończą mi się moje Parisienne (o których marzyłam i miałam wielkiego farta - dostałam je przypadkiem od siostry, która dostała i nie miała co z nimi zrobić) i powoli myślę o czymś innym. Skoro tak zgrabnie udało się z Parisienne, to może uda się i z Alienem ;)

8. Bourjois, 16 rose coup de foudre. Możecie się śmiać, ale marzę o tych różach odkąd skończyłam jakieś 8 lat i po raz pierwszy zobaczyłam je w gazecie zachachmęconej siostrze :D to też jest coś, na co zawsze brakowało mi pieniędzy. Jak wiecie (a jak nie wiecie, to właśnie zmienia się ten fakt), w Rossmannie w ostatnim tygodniu listopada ma być kolejna promocja -40% na kolorówkę. Czuję, że tym razem nie odpuszczę i róż Bourjois będzie mój :>

9. Colour Alike, Densfiołek. Czyli szalony, wesoły lakier - ostatnio taaakie lubię :) 

To by było tyle, jeśli chodzi o listę kosmetyczną. Jest też kilka rzeczy spoza sfery kosmetycznej, które bym chciała/są mi potrzebne. Taką wishlistę pokażę innym razem :)

Jak tam Wasze wishlisty? Robicie je w ogóle? Znacie kosmetyki z mojej listy?

P.S. Dostałam ostatnio dwie nominacje do Liebster Blog Award, za co bardzo dziękuję :) Odpowiedzi na pytania możecie znaleźć w zakładce "o mnie"!

43 komentarze:

  1. Olej arganowy polecam - na moich włosach sprawdza się wyśmienicie.
    Fiji też bardzo lubię, pięknie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i u mnie zdziała cuda, na włosach i na twarzy :)
      Ach, Megdil, uwielbiam oglądać u Ciebie Essie :D

      Usuń
  2. Ja również polecam olej arganowy, który niesamowice wpłynął na moje włosy, zresztą jutro mam zamiar o tym napisać :)
    Róż Bourjois mam trochę inny odcień, dostałam kiedyś, cóż..najlepszy jaki do tej pory miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zobaczeniu efektów u Ciebie, stwierdziłam, że MUSZĘ go wypróbować i tyle no...
      Tyle się naczytałam dobrego o tych różach... Niby mam swój hand-made, ale to naprawdę jest coś, o czym marzę od 14 lat :D

      Usuń
  3. U mnie czysty olej arganowy sprawdza się średnio. Wolę tę wersję z silikonami. Moje kudły lubią to!
    Polecasz ten balsam cedrowy? Może i ja się skuszę. Sylveco brzozowy polecam. Właśnie go używam. Jestem totalnie, nieodwołalnie i na zabój zakochana w kosmetykach tej firmy. Nie kocham tylko kremu pod oczy, bo jest do luftu. Cóż, w każdej rodzince znajdzie się czarna "offfca".
    Miałam Aliena. Na początku byłam zachwycona, później zaczął mnie męczyć. To dosyć mocny, zdecydowany zapach.
    Essie różowe... mam dwa, ale to jeszcze nie jest ten odcień różu, którego szukałam. Może to będzie akurat Fiji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie moje włosy lubią silikony... Ale skóra już nie :( Zobaczymy jak z tym normalnym, potem będę kombinować :)
      Nie wiem, jak z tym balsamem cedrowym, zachciało mi się go, bo żel pod prysznic z tej serii, ale oliwny jest naprawdę świetny (nie muszę po nim stosować nic nawilżającego! i jednocześnie nadaje się na szampon :)), dziś akurat BlondHairCare napisała posta pochwalnego na temat balsamu cedrowego, więc spróbuję już na pewno :D chociaż na wersją oliwną też się zastanawiam, moje włosy kochają oliwę :)
      Ja już wyczaiłam Sylveco w znajomej zielarni, więc portfel się uchyli :D
      Właśnie, jest dość mocny... Ja ogólnie mówię, że wolę delikatniejsze zapachy, po czym wybieram Code Armaniego, Pamplelunę, Parisienne... No ja nie wiem, jak to się dzieje :D
      Fiji jest jaśniejszy niż na zdjęciu w buteleczce, jest dla mnie odcieniem idealnym <3

      Usuń
    2. Poczytam o tym cedrze :) A Codę Armaniego bardzo lubię. Tylko jest paskuda niewydajna. Pewnie przez to, że najchętniej bym się w niej utopiła ;)

      Usuń
    3. Znalazłam odpowiednik, zupełnie przypadkiem. La Rive, Amore di Notte. Jestem w szoku - trzymają jak szalone, cały dzień, od rana do nocy! Wzięłam, bo zapach mi się spodobał, potem dotarło do mnie, że to przecież jak Code :D

      Usuń
  4. ja mam notesik, który nosze przy sobie i tam notuje co bym chciała kupić m.in. kosmetyki, ubrania, sprzęty rożnego rodzaju. Olej arganowy i essie też są na mojej liście:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notesik to dobry pomysł :) Ja pewnie pominęłam mnóstwo rzeczy przy robieniu tej listy! :D

      Usuń
  5. uwielbiam maskę z awokado Love2mix, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle pozytywnych opinii, że tylko zamawiać :D

      Usuń
  6. moja lista jest zdecydowanie dluzsza ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno zgubiłam po drodze kilka rzeczy :D ale i tak usłyszałam od mojego M. że strasznie długa ta lista haha :D

      Usuń
  7. pamiętam, że kiedyś macałam róże Burżuja i dla mnie zdecydowanie były za twarde ;/ Chociaż to może wina testera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno sprawdzę ich twardość przed zakupem :D mam nadzieję jednak, że będzie odpowiedni i się nie zawiodę :)

      Usuń
  8. Same perełki, chciałabym w sumie wszystko z Twojej listy :D ale w tym miesiącu cięęęęęęężko z kasą :D więc na szaleństwa będę musiała poczekać do świątecznych zakupów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ciężko niestety, lista przygotowana raczej pod kątem świąt/rocznicy, która wypada przed świętami :D

      Usuń
  9. Olej arganowy uwielbiają moje włosy, końcówki po nim są świetnie nawilżone i błyszczące. Serdecznie polecam :) Z Sylveco mam wersję z rokitnikiem i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem, że olej sobie na pewno zamówię... jak najszybciej... :D

      Usuń
  10. Nie miałam ani jednego produktu z Twojej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedlugo u mnie ten stan się zmieni :D

      Usuń
  11. Pierwsza część Twojej wishlistyjest podobna do mojej (: Olej arganowy akurat mi się skończył i też zbieram się do zamówienia kolejnej buteleczki. Czytałam też wiele o nr 4, sama się zastanawiam nad zakupem i chyba się skusze chociaż cena faktycznie odpycha. W ogóle to chyba wrócę na zimę do czerwieni na włosach, Tobie się nie tęskni? (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tęskni się, i to jak... Ale teraz mam resztki ciemnej farby na włosach, więc moja czerwona farba nie załapie :( A nie chcę rozjaśniać czy ściągać koloru. Myślę nad kolorowymi (fioletowymi albo turkusowymi) końcówkami, jakoś tak zręcznie zrobionymi, delikatnie, estetycznie - w razie czego można ściąć :D

      Usuń
  12. Która z nas nie marzy o essie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj znam parę kobietek, które nie przepadają za essie :D ja do nich na szczęście nie należę :D

      Usuń
    2. Jeżeli masz ochotę na niespodziewaną paczuszkę to zapraszam do mnie;)

      Usuń
  13. Też mam chcice na serum Indola, właśnie przez te blogerskie peany pochwalne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A im bardziej je chciałam, tym szybciej pudełko zostało wysprzedane :D

      Usuń
  14. pozycja 4 i 5 jest również na mojej wish liscie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę nam, by w końcu te dwie pozycje znalazły się w naszych łazienkach :D

      Usuń
  15. Perfumy Alien mam i je uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Olej arganowy na skórę bardzo polecam, choć jest wiele innych olejów, które sprawdzają się równie dobrze co on. Z twojej listy najbardziej jestem ciekawa maski z efektem laminowania, właśnie ze względu na bardzo pozytywne recenzje. Coś w tym musi być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego o arganowym słyszałam, że po prostu nie mogę nie spróbować :) Jak mi nie podpasuje, to najwyżej komuś innemu się przyda.
      Naprawdę chciałabym wypróbować tę maskę, tylko ta cena.. A obawiam się, że dość szybko bym ją zużyła ;)

      Usuń
  17. Ja już zapomniałam o aktualizacji swojej Wish Listy. W razie potrzeby od razu szukam czegoś co mnie interesuje i już zapomniałam o notowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój wewnętrzny skąpiec nie pozwala mi na to - zawsze muszę przeanalizować, czy na pewno potrzebuję, czy może jednak nie, a może jest tańszy ale wcale nie gorszy odpowiednik... Aż w końcu stwierdzam, że nie chce mi się kupować przez internet, bo nie lubię i w ten oto sposób nie mam wcale :D

      Usuń
  18. Używam nr 1 i 8:) i uważam, że warto wydać na te kosmetyki pieniądze. Olejek arganowy fajnie pielęgnuje cerę moim zdaniem najlepszy na noc. A róż delikatny, wygląda naturalnie, pisałam o nim u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że i ja stanę się niedługo posiadaczką przynajmniej tych dwóch pozycji :)
      Ten róż wydaje się idealny dla mnie, na pewno go jeszcze pomacam (na testerach oczywiście) przed zakupem :)

      Usuń
  19. Ostatnio też robiłam swoją wishlistę na listopad i grudzień :). Ostatnio przesadziłam z kosmetykami, zupełnie spontanicznie kupiłam dwie paletki z Hean oraz bazę pod cienie również z Hean, więc rzeczy z wishlisty pójdą trochę na bok ;P. Densifiołek również strasznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio prawie nic nie kupuję, bo większość pieniędzy idzie na rzeczy do mieszkania - ciągle okazuje się, że czegoś nie mamy, a potrzebujemy :) Ale mam nadzieję, że ze względu na święta coś tam mi wpadnie z tej mojej listy :D
      Paletki z Hean również mnie kuszą, ale u mnie by się niestety kurzyły - mam dwie ze Sleeka dość uniwersalne, a i tak rzadko kiedy korzystam...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...