sobota, 14 grudnia 2013

Alverde, szampon brzoza i szałwia



Hej!

Może pamiętacie (a jeśli nie, to zapraszam: http://kotek-pstrotek.blogspot.com/2013/09/powrot-fotomix-zakupy-z-dm.html) mój post z zakupami z DM, które poczyniłam dzięki uprzejmości mojego znajomego. Miałam ochotę zapoznać się z szamponami dostępnymi w tej drogerii, względnie łagodne składy mnie zainteresowały. Wśród nowości znalazł się szampon Alverde z brzozą i szałwią. Jesteście ciekawi, jak u mnie się sprawdził?





Łagodna formuła jest delikatna dla wrażliwej i podrażnionej skóry głowy. Łagodne środki powierzchniowo czynne oczyszczają włosy delikatnie, ale dokładnie. Ziołowe składniki z naturalnej mocy brzozy i szałwii pielęgnują włosy i przyczyniają się do zmniejszenia łupieżu.






Zdecydowałam się na tę wersję, ponieważ producent zapewnia, że jest łagodny dla skóry skłonnej do podrażnień, a ponadto niweluje łupież. A poszedł na pierwszy ogień głównie dlatego, że butelka była nieszczelna i trochę wylało się w torbie. W każdym razie – dostałam, przetestowałam, to teraz napiszę ;) Wspomnę jeszcze nieco o moich włosach i skórze głowy: włosy mogę myć nawet co 3 dni, nie przetłuszczają się zbytnio ale lubią nieco mocniejsze oczyszczenie, skóra głowy za to jest dość wrażliwa, paradoksalnie woli być mocniej oczyszczona, ale jest skłonna do podrażnień, trochę się łuszczy.
Szampon otrzymujemy w wygodnej, mieszczącej 200ml butelce zamykanej na klapkę, która niestety nie jest zbyt szczelna. Szata graficzna typowa dla Alverde, mnie akurat się podoba. Sam kosmetyk jest przezroczysty, średnio gęsty, o konsystencji żelowej. Doskonale się pieni! Jego zapach jest świeży, nieco ziołowy, trochę kojarzący się z jabłkami. Natomiast Michr twierdzi, że ten szampon „pachnie jak mokry pies, który wytarzał się w skoszonej trawie późną wiosną, podkreślam: późną”. Jest dość wydajny, ze względu na właściwości pianotwórcze. Jego cena to ok 2€.



Szampon dobrze myje włosy, domywa bez problemu oleje, raz czy dwa zostawiłam włosy po umyciu nim bez odżywki – były gładkie, bez problemu dały się rozczesać. Mam z nim jednak jeden „problem” – co prawda nie podrażnia za bardzo skóry mojej głowy, ale mam wrażenie, że nie do końca jej się podoba. Skóra reaguje wzmożonym łuszczeniem…  To sprawia, że raczej nie sięgnę ponownie po ten szampon, ale chętnie wypróbuję inne wersje, które posiadam – przeciwłupieżowy i z amarantusem. 
 

Znacie? Lubicie szampony Alverde?

Offtop 1: Korzystając z okazji, zaproszę Was na ForumBlogerek Kosmetycznych :>

Offtop 2: Macie sprawdzony przepis na brownies? :>

Offtop 3: Z racji połamanych pazurów, posty z Paznokciowego Klubu i Świątecznego Kalendarza Paznokci, pojawią się tu trochę później…

15 komentarzy:

  1. Zupełnie ominęły mnie wszystkie produkty Alverde. Niedawno czytałam o kremie do rąk tej firmy, ponoć jest rewelacyjny. Nie wiem, może kiedyś spróbuję.
    Przepisem na brownies nie poratuję. Szczytem moich zdolności "ciastowych" są naleśniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że w przypadku tych kosmetyków jest wiele hałasu o nic... Szczerą miłością obdarzyłam maskę hibiskus+aloes, ale odżywka z tej samej linii już jest taka sobie...
      Krem do rąk Alverde? Nie widziałam, mam z Balei i ten rzeczywiście jest świetny.
      Ja nawet piernik upiekę, ale naleśniki? Chyba nigdy się nie nauczę... ;)

      Usuń
  2. nie słyszałam o tej firmie, ale ogólnie sama z chęcią wybrałabym się na zakupy do tej drogerii :( nic nie mam z niemieckich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chętnie odwiedziłabym ją osobiście, ale niestety-mogłam tylko dać okrojoną listę znajomemu, a i tak nie dostałam wszystkiego, co chcialam ;)
      Ale mam pewien pomysł, czekaj na mejla ode mnie :)

      Usuń
  3. A ja dziś bądź jutro będę testować mój pierwszy produkt Alverde :D Ach zgadnijmy od kogo go dostałam :P

    No nie nie rób mi tego z powodu połamanych pazurów :( Tylko 17 prac mam na dzisiaj :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie będzie pasować! :)

      No okej, okej, podeslę Ci na mejla, a sama wrzucę tu wieczorem albo jutro rano :) k?

      Usuń
  4. Mam sprawdzony przepis na mocno czekoladowe muffiny jeżeli Cię to interesuje :> mogę Ci przesłać na maila czy coś :)
    Fajnie, że pamiętasz o forum :*

    Co do szamponu... Jakoś mnie nie przekonuje za bardzo.

    PS. Paczka ode mnie jeszcze nie doszła nie? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mocno czekoladowe muffiny mnie mocno uczuliły :D więc nie wiem, czy ryzykować znowu! W sumie to miało być dla mojego faceta, ale chodzi cały dzień wściekły, na mnie też, więc nie dostanie :P

      Mnie też nie przekonał, zostało mi na jakieś 3 użycia i bez żalu się z nim pożegnam i nie wrócę.

      Doszła, przecież Ci pisałam w pw! :D :*

      Usuń
  5. o tym szamponie nawet nie słyszałam ;P hehe
    Obserwuje :))

    OdpowiedzUsuń
  6. O tym szamponie nie słyszałam, ale jak mam niezbyt pozytywny wpływ na skórę głowy to się nie skuszę. Moja jest niestety dosyć wrażliwa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że może trochę "uspokoi" skórę mojej głowy, ale niestety - niczego takiego nie zauważyłam :(

      Usuń
  7. Przepisów na dobre brownies szukaj na blogu Moje Wypieki ;)
    A co do szamponu- nie miałam, więc się nie wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Moje Wypieki - stamtąd wzięłam przepis na najpyszniejszy chleb świata! :D

      Usuń
  8. Opis jego zapachu jest odstraszający. Chyba nie dla mnie, mimo tendencji do pienienia się.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...