sobota, 8 lutego 2014

Koci week (1)






Podumałam i stworzyłam. Chciałam mieć w końcu na swoim blogu coś na kształt foto-mixa, ostatnio obejrzanych filmów, ostatnio przeczytanych książek, etc. Taki mój kawałek świata. Stwierdziłam, że złożę to wszystko w jeden cykl. Nie będę miała poczucia, że nabijam posty, a przy okazji będę miała małe podsumowanie tygodnia ;)
 
Zdjęciowo:



Mamy wszystko, czego potrzebujesz? Tak, oprócz wykwalifikowanych pracowników… 2h siedzenia i czekania w kolejce, jak się ruszyło – wypisanie papierka zajęło 4 minuty…  Żeby było śmieszniej – jak weszliśmy, przy jednym stanowisku siedziała cała rodzinka, która musiała poznać chyba wszystkie oferty. Po załatwieniu naszej sprawy poszliśmy jeszcze na zakupy, które zajęły nam ponad godzinę. Wracając, przechodziliśmy koło tego salonu. Ta rodzinka nadal tam siedziała… 


Szaszłyki na poprawę humoru ^^ „innowacyjna” metoda mojego Michniorka :D Jejku, jakie pyszne były… Dorobiłam do nich sos tzatziki :)



Nowe firmoowki z przymrużeniem oka ;) 



Uwaga, zdjęcie POZOWANE! Generalnie to Miś ma nowe dziecko, którym musi się zajmować, a ja czasem mu przeszkadzam  :D



Asia zrobiła genialne kanapeczki :3 



Widok na moje ulubione osiedle z okna mieszkania babci M. 



Nasze odkrycie. Bardzo fajne napitki, szkoda, że nie mam pojęcia jak smakują w drinkach :) Ale i bez tego są naprawdę fajne, szczególnie "margarita". 


A tu z kolei MOJE nowe dziecko <3 



Potwóóóóór



Ja tam widzę wesołego uśmiechniętego… pseudo-muppeta xD



Daleka droga do domu…

Deserek! <3 Moja mama zabawiła się w detektywa i wyszukała jeden, jedyny, ostatni egzemplarz :)



Filmowo:


http://www.filmweb.pl/film/Zobowi%C4%85zanie-2012-637112
źródło

Włączyliśmy ten film, bo… nie działał nam „Hobbit” xD W sumie nie żałuję – jest całkiem niezły. I jest Tim Roth :D Oceny na filmwebie są dość niskie. Jednak rzadko kiedy się tym kieruję. W ten sposób odkrywam całkiem fajne filmy, lub wręcz przeciwnie – kompletne szmiry. Aha, ten film to nie thriller, a raczej sensacja ;) Na nudny wieczór może być. Fani angielskiego akcentu powinni być zadowoleni ;)

Książkowo:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/35599/milion-malych-kawalkow
źródło

Jestem w połowie… Niestety nie miałam czasu na czytanie niczego, poza notatkami :( Na razie mogę powiedzieć tyle: mocna i niestety czasem dołująca. Jednak ciężko się oderwać… To autobiograficzna relacja z pobytu na odwyku. Dziwnie czułam się, czytając to, a jednocześnie słysząc rozmowę trzech osób będących na podobnej terapii - usiedli niedaleko mnie w skm i nie potrafili rozmawiać szeptem. Podczas czytania tej książki włącza mi się myślenie, które mogłoby być przydatne na poprzednim kierunku moich studiów. Nie chcę do tego wracać. Za to spytam o lekką książkę, która ostatnio Was ujęła :)

Muzycznie:



Domyślam się, że mało która z Was lubi taką muzykę… Ja jestem wielką fanką twórczości Maynarda Jamesa Keenana, po prostu go bezwarunkowo uwielbiam :) Ostatnio robiąc porządki na starym laptopie, natknęłam się na ten utwór i tak towarzyszył mi przez cały ostatni tydzień ;) Kocham to drugie dno w tekście. A może są tu jakieś Toolo- i APC-maniaczki? :>

Kosmetycznie:

źródło
 
Dopiero co kupiłam, a już jestem niesamowicie zadowolona. Lirene City Matt w kolorze 203. Recenzja się pojawi, a jakże, ale oczywiście za jakiś czas. Kosztował mnie 14,99zł w Rossmannie :) Dzięki niemu miałam co robić podczas 45-minutowego oczekiwania na autobus. 3/4 tego czasu wybierałam kolor ^^.

Odkrycie tygodnia/ME WANT:


Lakiery Dance Legend… Już planujemy z Olą obrabowanie banku. Nie dość że są śliczne, to w dodatku z Rosji :D i nie wiem, który fakt bardziej mnie jara, hahaha :D 

źródło  
 Dodam jeszcze, że znów cierpię z powodu obniżonego nastroju. Aktualnie szukam jakiejś dorywczej pracy i jestem załamana... I marzy mi się powrót do czerwonych włosów. Czuję się teraz jakaś taka niewyraźna. :<

A jak Wam minął tydzień? 



9 komentarzy:

  1. Oj, ja też tęsknię za swą czerwienią... Szkoda, że Palette wycofało serię farb, tych w kolorze xxl, wieki temu. Kiciu rozdanie u mnie, a Ciebie nie ma? Smuteczek na moje serce. ;(

    Zapowiada się ciekawa seria Kocich weeków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o które chodzi :( i wiem, że miały mnóstwo fanek... Ja znowu postawię na fryzjerską farbę, ale tym razem będzie to bardziej skomplikowany proces - mam aktualnie zielone końcówki i resztki ciemnej farby w moim naturalnym kolorze :(

      Oj Vivi, już biegnę na rozdanie! :* ostatnio mało co ogarniam :(

      Mam nadzieję! :)

      Usuń
  2. Mam takie same okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym napisac coś więcej ale nie! przez ten Twój wpis to zrobiłam się głodna i muszę ukryc się w szafie żeby nie dopaśc do lodówki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na swoje nowe, komputerowe dziecko cały czas dzielnie oszczędzam!
    Zrobiłaś mi smaka kanapeczkami :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! :)
      Ja miałam straszne problemy z zamówieniem - niepoważny sklep - ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze ^^
      Przepraszam :< na pocieszenie powiem Ci, że też mam straszną ochotę na nie :D

      Usuń
  5. Ja też tam widzę coś ala mapet!
    I gdzie te fajne soczki można kupić?

    A tak BTW. ja czytam aktualnie dwie książki na raz, ciekawe jak mi to wyjdzie xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo pozytywne podsumowanie ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...