poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Na ratunek suchym ustom?

Orientana – na sam dźwięk nazwy tej marki robiło mi się słabo z wrażenia. Tyle dobroci, tyle wspaniałych opinii, polska marka, która jest spełnieniem marzeń! Bardzo, bardzo się ucieszyłam, gdy wpadł mi w łapki balsam do ust – wersja granat i liczi.


Moje usta są wymagające. Nie mogę sobie pozwolić na przerwę w nawilżaniu, bo odpłacają suchymi, odstającymi płatami. Mam swoich ulubieńców, jednak przyznam, że lubię próbować czegoś nowego i mieć milion balsamów do ust porozkładanych w strategicznych miejscach. 



"100% naturalny balsam do ust zawiera tylko naturalne składniki. Baza balsamu to masła shea, kokum, kakaowe wzbogacone olejkami roślinnymi i ekstraktami z owocu granatu i liczi. Balsam ma piękny zapach. Doskonale nawilża i odżywia delikatną skórę ust.
Zawiera również bogate w witaminy i składniki mineralne oleje z awokado, sezamu, jojoby, kiełków pszenicy, migdałów oraz ekstrakt z aloesu, a swój piękny zapach zawdzięcza połączeniu naturalnych ekstraktów w granatu i liczi. Wszystkie składniki są naturalne, tłoczone na zimno, nierafinowane, nie poddawane obróbce mechanicznej. Balsam jest tak bezpieczny, że możesz go nawet zjeść."




wosk pszczeli,   masło kakaowe, masło shea, masło kokum, gliceryna, olejek grejfrutowy, olejek sezamowy, olejek migdałowy, olejek awokado, olej marchwiowy, olej z kiełków pszenicy, olej z nasion rącznika, olej słonecznikowy, olejek jojba, witamina E., ekstrakt z granatu, olejek kamforowy, ekstrakt z lukrecji gładkiej, ekstrakt z liczi.



Bardzo ucieszyła mnie wersja balsamu, jaką otrzymałam. Kocham zarówno liczi, jak i granaty. Opakowanie cieszy oko. Marka cieszy się uznaniem. Czyli co? Szykuje się sukces i kolejny hit?


Aby odpowiedzieć na to pytanie, powinnam podzielić recenzję na dwie części, ponieważ dałam mu dwie szanse: jedną w chłodniejsze dni i drugą w cieplejsze.

W zimie balsam nie poradził sobie z moimi ustami. Jego lekka konsystencja była zdecydowanie za lekka. Warstewka balsamu wysychała w błyskawicznym tempie razem z ustami. Wtedy też odstawiłam go, planując dać mu szansę w cieplejsze dni, kiedy moje usta nie są aż tak suche.
W cieplejsze miesiące balsam spisuje się świetnie. Chętnie po niego sięgam. Nadal czuję, że jest trochę za lekki, a w czasie upałów mam wrażenie, że spływa z ust. Mimo to chroni je, nie muszę ich ciągle nawilżać, a i mam wrażenie, że przyczynia się do szybszego gojenia się drobnych ranek (tak, to moje natręctwo, obgryzanie skórek na ustach. Nie jestem z tego dumna).




Tak jak już napisałam: balsam ma lekką, jak dla mnie wodnistą konsystencję. Na wargach wygląda jak bezbarwny błyszczyk. Pachnie całkiem ładnie, ale smak już taki przyjemny nie jest, więc lepiej go nie zlizywać. Balsam jest zdecydowanie wydajny.


Miałam nadzieję, że balsam ten sprawdzi się też w bardziej ekstremalnych sytuacjach. Mimo wszystko uważam, że nie jest zły. Myślę jednak, że bardziej spodoba się posiadaczom bezproblemowych ust ;) 8 gram produktu kosztuje ok 15 zł.

Co stosujecie na problemowe usta?

39 komentarzy:

  1. Skład cieszy oko ale niestety moje usta szczególnie zimą są bardzo wymagające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, moje też... Na szczęście w cieplejsze dni się sprawdza całkiem nieźle :)

      Usuń
  2. Mam ten sam co ty jak i imbir z trawą cytrynową, i to jets kot :)
    A jeśli chodzi o problemowe usta polecam Ci intensywną kuracje z Bomb Cosmetics, ja akurat mam wersje kokosową, jest super mega treściwa, nawilża i odżywia, konkret :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo czuć trawę cytrynową? :D
      Na jesień sobie sprawię, brzmi dobrze :>

      Usuń
  3. Oj to nie dla mnie, bo moje usta są zdecydowanie problematyczne i lubią się przesuszyć :(

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda. że słaby :( już niedługo chłodniejsze miesiące , więc trzeba znaleźć coś dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest całkiem niezły, ale niestety robi się coraz zimniej :( w razie wypadku mam blistex w tubce :)

      Usuń
  5. Nie mam doświadczenia z tą firmą, ale dzisiaj przyszedł do mnie ich olejek do masażu twarzy i jestem ciekawa co to będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, ja mam na max problematyczne usta. Ciągle wysuszone, ciągle skórki, ciągle popękane..Mi to już chyba nic nie pomoże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś granatowy/biały w tubce Blistex? To jest mój numer jeden, a usta mam naprawdę paskudne...

      Usuń
  7. U mnie się nie sprawdził... Ja ogólnie tak z orientaną to na bakier jestem, wiecej od nich produktów mi nie pasuje niż pasuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam raptem 3 produkty, ale 2/3 oceniam pozytywnie ;) ale mam wrażenie, że potrzeba hm... "warunków specjalnych" do tych produktów. Jak np. właśnie cieplejsze dni dla tego balsamu.

      Usuń
  8. Nie używałam, ale bardzo ładnie wygląda w tym pudełeczku:) apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie nie lubie balsamów w takich pudełeczkach, przez ciężkość wydostania ich, jednak u mnie zimą dość dobrze spisuje się wazelina z flosleka bo też mam problemowe usta oraz okłady z miodu, a latem to wystarcza mi zwykła pomadka z Isany czy Bell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym nie ma problemów, bo usta mieszczą się w tym słoiczku :D a jak będzie problem z wydobyciem, to zawsze nabieram wierzchem paznokcia. Okłady z miodu... są super, ale u mnie wytrzymują jakąś minutę :D

      Usuń
  10. nie miałam jeszcze niczego z orientany, na suchości używam maści z witaminą a szczególnie na noc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za przypomnienie, maść z wit A jest naprawdę dobra na wszystko!

      Usuń
  11. a ja ostatnio kupiłam bazę pod pomadki z Kobo i teraz w sumie już nie potrzebują dodatkowego nawilżenia, bo nic mi ust nie przesusza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a myślałam, ze tego typu bazy mogą przyczynić się do wysychania ust po zmyciu :)

      Usuń
  12. Hmm, wolę bardziej treściwe konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie produkty orientany wiec warto sprobowac: >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie masz problematycznych ust, to polecam :)

      Usuń
  14. Produkt tak specjalnie hitu nie robi :P.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli u mnie powinien sprawdzić się wyśmienicie :)) Uwielbiam takie zapachy, a jego cena jest świetna :) bałam się, że będzie bardzo drogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Również byłam mile zaskoczona ceną, bo spodziewałam się kwot od 30zł w górę :D

      Usuń
  16. Ja na szczęście nie mam kompletnie żadnych problemów z ustami:) Aczkolwiek lubię wszelakiego rodzaju mazidła na usta - a już owocowe w szczególności! :) A ten wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Też lubię i porozkładane mam wszędzie! :D

      Usuń
  17. Ja raczej nie mam problemowych ust, więc powinien się sprawdzić. :) I ten zapach granat i liczi mmm kusi :D
    Teraz używam na noc balsamu z Bomb Cosmetics wersji pomarańcza i czekolada, super pachnie i dobrze nawilża, ale tak jak mówię nie wiem jak by było przy suchych ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią się przyjrzę tym balsamom z Bomb Cosmetics, już Ola wyżej też polecała :> Jest tyle wariantów, ze na pewno znajdę coś dla siebie ;D

      Usuń
  18. Miałam go w wersji imbirowej i szczerze nie lubiłam. Jego zapach powodował u mnie ból głowy, a działanie było bardzo przeciętne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imbir toleruję w ilościach śladowych i tylko w lemoniadzie ogórkowej i kompocie jabłkowym mamy mojego chłopaka, więc Cię rozumiem :(

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...