niedziela, 19 października 2014

Ostatni dzwonek: Wibo Eliksir.

Wiecie, że wycofują słynne Eliksiry Wibo? Ponoć zmienia się szata graficzna, blablabla, i pomadki wrócą, ale kto tam wie... :D Postanowiłam zatem pokazać moje ukochane kolory, może jeszcze ktoś z Was ich nie zna, może mój post pomoże w wyborze... 





Pierwsze, co rzuca się w oczy, to opakowanie. Niestety jest plastikowe, nieco tandetne, napisy błyskawicznie się ścierają, a na dodatek o samoistne otwarcie (z dwóch stron!) nie jest trudno. Osobiście nie zwracam na to uwagi, bo raczej nie noszę ze sobą tych szminek, a kiedy naprawdę muszę, to trafiają do kosmetyczki, gdzie są bezpieczne. 

Same pomadki są bardzo miękkie i niestety widziałam na paru blogach, że lubią się topić i łamać. Nie miałam z tym problemu, bo nie wysuwam zbyt mocno szminek z opakowania.
Pomadki mają, moim zdaniem świetną, lekko masełkową konsystencję. Nie wysuszają ust, ale niestety trwałością nie grzeszą. Przy piciu i jedzeniu nie mają szans. Mimo tego polubiłam je, głównie za kolory. Nie widzę problemu w poprawianiu koloru co jakiś czas ;)



Do moich ulubieńców należą kolory nr 5, 8, 3.
Nr 5, to kolor nude, jeden z niewielu, który mi pasuje. Kojarzy mi się z karmelem :) Ładny, niezobowiązujący kolor na co dzień.
Nr 8, to mocna czerwień. Mocna niestety tylko w sztyfcie, bo przy malowaniu ust, kolor ten jest półtransparentny i trzeba się troszkę namachać. Używam od święta, ale mimo to bardzo lubię ;)
Nr 3, to fuksja, która na zdjęciach wyszła trochę zbyt różowo. Na ustach zdecydowanie zyskuje nieco fioletowych tonów, krycie jest zadowalające. Świetnie pasuje do moich czerwonych włosów i delikatnego makijażu oka. Kolor, który ląduje na moich ustach na wyjścia. Bardzo, bardzo lubię! A sięgnęłam po ten odcień tylko po to, by zobaczyć, jak będę wyglądać w fuksji ;) 


Nie wiem, jak Wy, ale ja na pewno przytulę jeszcze kilka kolorów. Mam jeszcze nr 6, ale nie jestem przekonana co do koloru. Te pomadki nie są najlepszej jakości, ale mimo wszystko... :D W moich Rossmannach jeszcze są, mam nadzieję, że w poniedziałek będzie coś jeszcze na mnie czekać. Bez promocji te pomadki kosztują nieco ponad 8 zł, ale wiadomo - cena na do widzenia będzie niższa ;)

Znacie Eliksiry Wibo?
Jaka jest Wasza ulubiona pomadka?

17 komentarzy:

  1. Wolę kupić jakiś tusz, szminki rzadko kiedy kupuję, na prawdę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Serio wycofują? To muszę lecieć po zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też słyszałam, że opakowanie ma się zmienić i chyba jeden kolor całkiem wycofują, ale nie pamiętam który ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze opakowania to bym im się przydały.

      Usuń
  4. Ja nigdy nie miałam żadnej z tych pomadek. Jakoś pomimo ogólnego szału nie mam na nie parcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja specjalnie kupiłam fiolet nr 9 żeby zobaczyć, czy mi pasuje :) i chyba nawet pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chciałam sobie kupić jakiś ładny kolorek i trafiła nie ten co trzeba :PMam jakiś brązowo czerwony i bardzo rzadko go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A może te pomadki wrócą tylko w bardziej przystępnym dla oka opakowaniu ;P?

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w Rossmannach już pusto w tych pomadkach, ciekawe czy poza opakowaniem zmienią skład i kolory czy samo opakowanie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że wycofują. Mam 3 kolory i w sumie mi wystarczą. Jestem ciekawa co nowego wprowadzą.

    OdpowiedzUsuń
  10. jak będą na cena na do widzenia to kupuję <3 to bym 8 i 3 przytuliła : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To leć, bo teraz są po 4,29 :) właśnie w cenie na do widzenia :)

      Usuń
  11. mam nadzieję, że ich formuła się nie zmieni:) fuksja piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Serio wycofują? :O Nie słyszałam o tym, co prawda ostatnio były jakoś przecenione jak byłam w Rossie, ale nie pomyślałabym - tyle dziewczyn się nimi zachwyca. U przyjaciółki wyczaiłam czerwoną i tak mi się spodobało jak w niej wyglądała, że postanowiłam sama ją kupić, jednak pigmentacja mnie nie zachwyciła, a kolor nawet mi nie pasował. Oddałam koleżance, która szła do pracy w Mohito - wymagają u pracownic czerwonej szminki na ustach :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...