sobota, 3 stycznia 2015

2014: krótkie podsumowanie | kosmetyczne odkrycia

Witajcie w 2015! Życzę Wam, aby ten rok był dla Was lepszy niż poprzedni, byście rozwijały swoje pasje i spełniały marzenia! :)




Jaki był dla mnie 2014? Tak zupełnie szczerze – w marcu marzyłam, by już się skończył, by zaczął się nowy czas, który odczaruje wszystko, co złe.



Był też kryzys blogowy, związany jednak nie z brakiem weny, a z moimi stanami depresyjnymi. Na szczęście w środku roku los się odwrócił i nastał dobry czas. Koniecznie muszę tu wymienić zdanie sesji letniej w pierwszym terminie, praktyki terenowe w Murzynowie czy wspaniałe wakacje w Ustce. Wróciłam do czerwieni na włosach i zauważyłam, że ludzie bardzo pozytywnie do tego podchodzą, a ja bardziej się sobie podobam :) Wzięłam udział w blogowych Mikołajkach u Frambuesy i otrzymałam wspaniałą paczuszkę. Powoli też zaczęłam wkręcać się w stemple na paznokciach i coraz lepiej mi to wychodzi!

Nowy Rok to dobra okazja, by coś zmienić. Umyśliłam sobie jednak, że w tym roku postanowień nie będzie. W zeszłym roku stworzyłam całą listę, z której spełniłam... 6/14 punktów. Ale wstyd! Cieszę się, że udało się tyle spełnić, choć miałam przeczucie, że nic z tego nie będzie. Teraz zrezygnuję z tego. A w zasadzie zostawię jeden punkt, który coraz bardziej wchodzi mi w nawyk:
-eksperymenty kulinarne, kuchnia wegetariańska i wegańska, dieta MAMŻ – Mniej, Ale Mądrze Żreć ;)

Zmieniłam też szablon na blogu. Nadal nie jest doskonały – na przykład nie mogę usunąć cieni w grafice w pasku bocznym czy w niektórych zdjęciach. Próbowałam większości sposobów i nie przyniosło to żadnych efektów... Może ma ktoś jakiś pomysł? Dosłownie chwilę po publikacji posta spróbowałam jeszcze pogrzebać w kodzie i udało się! :)



Przejdę teraz do kosmetycznych odkryć 2014. Nie będzie tego dużo, bo zwykle unikam niesprawdzonych nowości :D Mam też ten problem, że zwykle to, co świetnie działa u innych, u mnie nie działa wcale lub robi krzywdę. Jednak w niektórych przypadkach zaryzykowałam... Co z tego wyszło? 

tak bardzo pragnę lampy pierścieniowej...


Za największe odkrycie roku uważam Seche Vite. Dopiero niedawno zdecydowałam się na zakup miniaturki, żeby sprawdzić, jak będzie zachowywać się na moich paznokciach. Po pierwszym użyciu wiedziałam już, że spokojnie mogę zamówić pełnowymiarowe opakowanie. A po nim kolejne i kolejne... Miniaturka powędruje do mojej mamy, która też jest pod wrażeniem. Odkryłam także ile frajdy może dać stemplowanie paznokci. To sposób na piękny manicure w kilka chwil! Zaopatrzyłam się w kolejne płytki, których ciągle mi mało... Mam nadzieję, że już niedługo dojdą do mnie ślicznotki z ebay'a. Kombinuję też, jak zamówić coś z aliexpress... :>
Gdzieś w środku roku stwierdziłam, że moje włosy są w opłakanym stanie. Powróciłam do olejowania, które dało wspaniałe efekty. Na promocji w Selgrosie dorwałam też odżywkę Nivea Long Repair, którą poleca wiele z Was. Żałuję, że tak długo się wahałam, odżywka ta jest naprawdę świetna i nie wyobrażam sobie bez niej pielęgnacji włosów. Jakiś czas temu zamówiłam też maskę Kallos, zdecydowałam się na wersję Color. Szczerze mówiąc, mało co o niej czytałam, ale zachęcił mnie skład, w którym można znaleźć między innymi olej lniany. Wspaniale wygładza włosy, sprawia, że są miłe w dotyku, ale ich nie obciąża. Nawet litrowe opakowanie niezbyt mnie już przeraża :)
Szczoteczki elektryczne gościły u mnie już parę razy, ale nie zanotowałam fajerwerków. W tym roku jednak kupiłam taką mojemu Michałowi i sama zapragnęłam ją mieć. Wybrałam Oral-B Vitality 3d White i efekty widoczne u mojego Królika doświadczalnego przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Sama też zdecydowałam się na ten model i również nie żałuję. Szczoteczka naprawdę wspaniale czyści wszystkie zakamarki, a regularne używanie sprawiło, że nasze zęby są dużo jaśniejsze. Miło jest się znowu uśmiechać pełną gębą ;) Ale żeby uśmiech dobrze wyglądał, także usta muszą być w stanie nienagannym. Jak wszyscy wiedzą, moje wargi często są suche, spierzchnięte, a odstające skórki doprowadzają mnie do szału. Mam swoje pewniaki do ust, jednak tym razem po recenzji którejś z Was skusiłam się na pomadkę z peelingiem Sylveco. Bałam się, że okaże się niewystarczająca, jednak bardzo miło mnie zaskoczyła. Drobinki świetnie usuwają martwy naskórek, a sama pomadka otula usta delikatnym filmem, który utrzymuje się dłuuuugo po użyciu. Jestem bardzo zadowolona z tej pomadki, recenzja właściwie czeka na kliknięcie na "opublikuj". 

Za oknem hula wiatr, a ja zastanawiam się, czy znacie moje odkrycia? Jakie są wasze? 

20 komentarzy:

  1. Po pierwsze świetny szablon, weszłam i pomyślałam sobie wow, ale zmiana <3
    W poprzedni roku tez kupiłam szczoteczkę elektryczną i jestem bardzo zadowolona :) Niedawno odkryłam pomadkę z peelingiem. Też bałam się, że może być za słaba a to naprawdę mocny zdzierak :D

    OdpowiedzUsuń
  2. szczoteczka Oral-B dołączyła również do mnie w zeszłym roku tylko inny model i nie wyobrażam sobie już powrotu do manualnych szczoteczek :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Seche vite wciąż się czaję, ale póki co Essie Good to go się u mnie sprawdza. Do masek Kallosa po pierwszej nieudanej próbie podchodzę z dystansem, a płytki do stempli chcę rozszerzyć, bo póki co poznałam jedynie te z Essence, które rewelacyjne niestety nie są z tego co czytam, jak dziewczyny porównują :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również w tym roku doceniłam działanie takiej szczoteczki do zębów ;) Wydaje mi się, że nawet mam ten sam model.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję stworzenia nowego szablonu. Od razu widać pozytywną zmianę :) Stempelki na paznokciach też są moim zeszłorocznym odkryciem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Seche Vite jest niezastąpiony :) A odżywki Nivea muszę w końcu spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z tych ulubieńców, ale seche Vite w tym roku wypróbuję - takie moje postanowienie ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Rowniez zycze Ci cudownego Nowego Roku :)!
    Z Twoich ulubiencow mialam tylko odzywke Nivea, ale akurat moim wlosom srednio podpasowala ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę w koncu wypróbować sache vite i odzywke z nivea:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odzywka Nivea Long i u mnie jest okryciem, ale odkryłam ją już wcześniej i dotychczas jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze wypróbować stempli, no muszę.... :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Seche Vite, odżywka z Nivea i pomadka Sylveco to również moje hity! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny szablon, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również uwielbiam moją szczoteczkę elektryczną, mycie zębów klasyczną to już nie to samo... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna zmiana szablonu, oczywiście na plus:) Na pomadkę Sylveco czaję się, płytki do stemplowania też mogła bym kupować i kupować :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uważam, że prześwietna jest ta odżywka. Inne nie działają na moje włosy tak dobrze. Co ciekawe, wyjątkowo tylko ona sprawdza się świetnie na włosach moich i mojego chłopaka a mamy całkowicie inne włosy - on ma niskoporowate, nie zniszczone niczym długie brąz, a ja - dawno temu farbowane, rozjaśniane, przyciemniane wysokoporowate, trochę suche blond :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wreszcie zamówić jakąś maskę Kallos ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szablon superancki! Doznałam szoku wchodząć. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem jak szablon na kompie bedzie wygladal ;)

    Twoich odkryc nie znam ale lampa tez mi sie marzy. Tylko bardziej niz pierscieniowa bardziej przypadla mi do gustu ta na biurko bezcieniowa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Sprawiacie mi wielką radość i wierzę, że to co robię, nie jest bezsensowne.

Proszę jednak o niepozostawianie spamu. Uwierzcie, że na pewno do Was trafię, jeśli tylko nie będziecie mnie do tego zmuszać :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...